Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja w przestrzeni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja w przestrzeni. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 listopada 2014

Ze ściany na papier - książka "Art on the wall" / From the wall, on the paper - the book "Art on the wall"

English translation - below.

Przygotowania trwały długo, ale wreszcie jest! Art on the Wall, książka chińskiego wydawnictwa Dopress, zawierająca wybrane światowe przykłady szeroko pojętej sztuki "naściennej" - od murali, po instalacje. 


W albumie zaprezentowano realizacje 70 twórców z całego świata, w tym - kilka z Polski. W tym zacnym gronie znalazł się także Sen o lataniu czyli moja aranżacja wrocławskiego Klubu Niskie Łąki (szersza dokumentacja projektu do obejrzenia tutaj, a praca w toku - tu, przyp.). To jednocześnie druga tego typu publikacja (obok rowerowego Two wheels wydawnictwa Index Book), w której pojawiają się moje prace. 




Album podzielony został na pięć sekcji: Biuro, Restauracja, Rezydencja, Sklep i Wystawa, w ramach których prezentowane są poszczególne ścienne aranżacje. 

Książka dostępna jest w różnych miejscach w sieci, już niebawem można będzie ją nabyć także w polskim sklepie internetowym - tutaj.












EN

Preparations took a long time, but finally, here it is! Art on the Wall, the book published by Dopress (China), containing selected examples of worldwide wall art  - murals, as well as installations.

Album includes works of 70 creators from all over the world, among them - couple Polish examples.
In this nice set also appeared Dream about flying - my arrangement of Low Meadows Club in Wroclaw (reminder; wider documentation of this project - here and work in progress - here). It's second publication (after bicycle related Two wheels, published by Index Book), which contains my works.

Album has five sections: Office, Restaurant, Residence, Shop and Exhibition. Book is available in various shops, among them - on Amazon








poniedziałek, 13 października 2014

Neonowe wrażenia / Neon impressions

English translation - below.

Uwielbiam dokonywać małych i większych typograficznych odkryć w przestrzeni miasta. Literkowe niuanse, typograficzne detale, murale, szyldy, mozaiki... i neony. Szczególnie ostatnio. Powracające, przypominające o sobie. Odkryte na nowo w stołecznym neonowym muzeum i odgrzebywane raz po raz  w sieci, w pamięci, w otoczeniu.

Tak często mówi się o antyprzykładach obecnych w przestrzeni miejskiej - szpetnych billboardach, plakatowych ohydkach - potworkach, których bez wątpienia nie brakuje. Między nimi jednak wciąż kryją się małe skarby. Część z nich utraciła dawny blask i zgasła w cieniu wyżej wspomnianych "szpetotek", czekając na odkrycie i uchronienie od zapomnienia. Część - na szczęście - nadal świeci w najlepsze, trzymając się dobrze lub trafiając na tych, którzy dbają o przywrócenie dawnego blasku.

Kilka neonowych zjawisk które ujęły i ucieszyły mnie w ostatnim czasie:


Akcja: reanimacja wrocławskich neonów w podwórku na Ruskiej. "Odpalone" niedawno, póki co miałam okazję zobaczyć przede wszystkim na zdjęciach, przy najbliższej wizycie we Wrocławiu z pewnością obejrzę je na żywo. Do miasta (które ongiś było moim miejscem zamieszkania) jak i do podwórka mam niemały sentyment - to tam wymalowałam swoją pink piknikową filiżankę i tam właśnie zmieniałam wnętrze Niskich Łąk. Tym bardziej cieszy mnie, że właśnie tam rozbłysła taka zacna kolekcja.

Blog nr 1: Type novel - zachwyt absolutny i od pewnego czasu - jeden z moich ulubionych linków. Piękna baza typograficznych perełek zdobiących przestrzeń miejską. Są tu głównie neony, szyldy, ale znajdą się też murale. Ponieważ bloga prowadzi warszawianka, przewija się tu najwięcej polskich przykładów.

Blog nr 2: Moje Neony - inny blog, na którym zasiedziałam się w zeszłym tygodniu, zagłębiając się w neonowe historie. Tu - głównie o neonach poznańskich, ale nie brakuje też wzmianek m.in. o stołecznych. Oprócz zdjęć - historia neonizacji miasta i opis losów poszczególnych neonów. Jeden z moich faworytów to Bar Tempo - piękna sprawa.

Miejsce: Warszawskie Muzeum Neonów. Poniżej - kilka zdjęć, które w nim zrobiłam - muszę przyznać, że to eksponaty nie tylko wdzięczne do oglądania na żywo, ale i bardzo fotogeniczne. :)







Książka: Ilona Karwińska, Polski neon. Warszawa. Po linkach do kłębka - mój ostatni, jeszcze ciepły zakup już grzeje książkową półkę -  W niej - m.in. Społem ze zdjęcia powyżej w pełnej krasie, a w dodatku - w dwóch wydaniach:







Film: 10 seconds - krótkometrażowa realizacja, która pokazuje tworzenie neonu "od kuchni" - pracochłonna sprawa. Twórca sam przyznaje, że często wielogodzinny efekt swojej pracy ma okazję oglądać zaledwie przez chwilę (nim trafi w kolejne ręce lub, na przykład, już na jakąś ścianę):




Skoro już o neonach mowa, to jeszcze jedna akcja - rewitalizacja neonu w Zakopanem.
Zbiórka na przywrócenie mu dawnego blasku trwa właśnie na polakpotrafi.pl czyli tutaj. Do zakończenia akcji pozostały trzy tygodnie - mam nadzieję, że się uda i że neon rozbłyśnie na nowo.

EN

I love to make small and large typographic discoveries in the city. Letter nuances, typographical details, murals, signs, mosaics ... and neons. Returning, reminding about themselves. Rediscovered in the neon museum and discovered again and again, in space, in memory, on the Web.

So often we hear and talk about bad examples existing in our urban space - ugly billboards, "scary" posters - and there's a lot of them, no doubts. However, between them, still hide small treasures. Some of them lost its former glory and exist  in the shade of the above-mentioned "graphic monsters". Part - fortunately - still shines, holding up well or has an opportunity to shine again thanks to those who care about the restoration of the former splendor. 

Several neon phenomena that captivated and was delighted me recently: 

Action: reactivation of Wroclaw neon signs in the yard on Ruska, lighten up recently. I had the opportunity to see them only on the pictures so far, anyway, at the next visit in Wroclaw I'll check them live for sure. I have sentiment to Wroclaw (which - not so long time ago - was my place of residence) as well as to the yard on Ruska - there, during Pink Picnic, I painted my hot chocolate cup with balloons on the wall, and there I also changed the interior of the Low Meadows Club. The more I am pleased because of such an impressive collection in this place.

Blog # 1: Type novel - an absolute delight and for some time - one of my favorite links. Collection of beautiful treasures of typography in urban space. There are mainly neons and signs, but there are also murals. The admin of this blog is from Warsaw so you can find there a lot of nice Polish examples. 

Blog # 2: My Neons - another blog which I explored last week. Here - mostly about neons from Poznan, but there are also examples from other places, among them - also from Warsaw. In addition to photos - we have descriptions of various neon signs and a solid piece of Polish history of neons. One of my favorites is Bar Tempo - a beautiful thing. 

Place: Warsaw Museum of Neon. Below - a few pictures that I've made there - I have to admit that this exhibition is not only charming and worthy to watch live, but also very photogenic. :)

Book: Ilona Karwińska, Polish neon. Warsaw. My last purchase, still warm on the book shelf -  in this book i.a. Społem (from the photo above) in full glory and in two editions.

Movie: 10 seconds (above) - movie short, which shows creating of neon in progress - it's a really laborious thing. Creator says that often, he can see an effect of his work (which tooks many hours) only for a moment (till client will take it or before it will hang on the wall).

If I talk about neons, I would like to mention about one more action - restoration of neon in Zakopane. Fundraising of money needed to make it shine again runs on Polish crowdfunding website, polakpotrafi.pl. There are still three weeks to collect the full amount - I hope that they will reach their goal.



wtorek, 30 lipca 2013

Amsterdam, street art i rowerowe dzwonki / Amsterdam, street art & bike bells

English translation - below.

Ostatnio trochę się działo, trochę rysowało (nie tylko na papierze), czas nadrobić zaległości i powrzucać nieco do walizki. W najbliższym czasie będę więc "pościć" z większą mocą. Na początek - nasza czerwcowa (czy wspominałam coś o zaległościach?) wyprawa do Amsterdamu. Choć sama w Holandii bywałam niejednokrotnie i bywam nadal, Amsterdam miałam okazję zobaczyć po raz pierwszy. I pierwszy raz (a myślę, że nie ostatni) raz  pozostawiliśmy w nim maleńkie ślady swojej obecności. :)

W przytulnej knajpce nieopodal doków, przy nachosach i guacamole, na kolanie, powstają nowe prace...

Fot. / Photo: Sergiusz Sytniejewski

...bo doki to idealny dom dla wlepek, pegazów, ptaków...


Fot. / Photo: Feliks Marciniak (2) i ja (reszta) / and me (the rest)

...grafów, tagów, szablonów i wszelkiego rodzaju przejawów "radosnej twórczości" w mniejszym i większym wydaniu. Tu - Sergiusz vel Ser :) działa z szablonem:


i Feliks wtrącił swoje "trzy grosze":



W podzięce za gościnę, w duecie z Felem, wymalowaliśmy gospodarzowi taki oto dzwonek:


Kiedy dzwonek (na zdjęciu) zobaczyła moja mama, też koniecznie chciała mieć podobny - no i jest, rowerowe miasteczko w bieli:


Wkrótce więcej rowerowych dzwonków - i nie tylko dzwonków. Będzie w czym wybierać. ;) A póki co - taki właśnie ręcznie malowany ding-dong i inne nagrody można zgarnąć wspierając ZG-bike project na portalu polakpotrafi.pl - o tutaj.

A Amsterdam?

Mijając prace takie jak te aż chce się działać, tworzyć, rysować:



Oddział dziecięcy w miejskiej bibliotece, a w nim - piętrowy domek-marzenie z miniaturowymi mysimi mieszkańcami. Zakochałam się. Tak, zostawiłam odciski nosa na gablocie.


Nie od dziś wiadomo, że Holandia to mocno rowerowy kraj - i przy "pierwszym lepszym" sklepiku z osobliwościami rower zaskakuje ilością kaczych pasażerów:



Bywa, że rowerowa samowolka (czyli jednoślady swobodnie "walające się" tu i ówdzie) zostaje ujarzmiona za pomocą prostych, ale pomysłowych metod. Ten stojak z puszek i rur bardzo przypadł mi do gustu:



i zahaczyłam o raj ;) Był nawet smak pomidorowo-karmelowy. Nie spróbowałam, niestety. Ale to już wystarczająco poważny pretekst by zawitać tam po raz drugi:



Seru, pozdrowienia! Miło popatrzeć na te foty i powrócić tam na chwilkę jeszcze raz. ;)


EN


Recently, things were going, there was a lot things to draw (not only on paper), it's time to catch up and put some new things into the suitcase. That's why in the near future I will use more power to put more posts here. First things first - our June Trip to Amsterdam. I was many times in the Netherlands and I still will but in Amsterdam I was for the first time. And for the first time (and I think not the last) we left the tiny traces of our presence. :)

In the cozy tavern near the docks, with nachos and guacamole, new works are arising...

[photo]

...because docks are the perfect perect place for stickers, pegasus, birds...

[photo]
[photo]
[photo]

...graffiti, tags, stencils and all kinds of "happy creativity". Here - Sergiusz in action, with his stencil:

[photo]

Feliks also had his moment in this short operation.

[photo]

With Feliks we painted a bike bell for the host - as a thankful gift.

[photo]
[photo]
[photo]

When my mum saw it (on photos) she said that she wants to have a bell like that - and here it is, a bike town on the white:

[photo]
[photo]

Soon - more bike bells - and not only bells. There will be a lot to choose. ;) And meanwhile - hand painted ding-dongs like that and other prizes you can get if you'll support ZG-bike project on crawdfunding portal polakpotrafi.pl - exactly here.

And Amsterdam?

When I was passing on the street works like that I just wanted to draw and create:

[three photos]
[photo]

Department for kids in city library and inside - a little dreamhouse with tiny mouse residents. I'm in love. Yes, I leaved my noseprints on the display case.

It is widely known that the Netherlands is a cycling country - and even in the random shop with some curiosities & gadgets you can find a bike with a lot of duck passengers:

[photo]

Sometimes bikes, freely scattered in space, are tamed with simple but creative methods. I enjoyed this bike stand, made of metal cans and tubes:

[photo]

And I was in heaven for a short moment. ;) There was even potatoe & caramel flavour. Unfortunately, I didn't tried it - but this is serious excuse to go back there:

[photo]

Sergiusz, greetings! It's nice to watch those photos and come back there for a short moment. ;)



piątek, 12 lipca 2013

ZG-bike project - uwaga, wsparcie poszukiwane! / ZG-bike project - attention, support wanted!


English translation - below.

Panie i Panowie, ZG-bike project właśnie został aktywowany na stronie polakpotrafi.pl! Dwa miesiące, 10 tysięcy do uzbierania. Tak, to jest możliwe. ;) Wiele kreatywnych projektów zostało już zrealizowanych dzięki portalowi - wierzę, że uda się i tym razem.

Poniżej - krótki spot promujący projekt oraz więcej informacji.


(Spot można obejrzeć również na Vimeo)


Kliknij w obrazek by przenieść się na stronę akcji. / Click on a picture to move to the action's website.


Dlaczego crawdfunding (i co to właściwie jest)? Projekt i prace nad nim to z jednej strony tworzenie, ilustrowanie, mnóstwo wsparcia, pozytywnej energii i zaangażowania ze strony coraz to nowych osób, a z drugiej - żmudne pisanie wniosków, poszukiwanie źródeł wsparcia, wielomiesięczne oczekiwanie na - nierzadko odmowną - odpowiedź w biurach i urzędach. Biurokratyczne "przeszkody" nie odstraszają jednak, a projekt wciąż czeka by ruszyć do przodu - i właśnie portale crowdfundingowe to umożliwiają. Społeczność finansuje projekt, a każdy z wspomagających decyduje o tym, jak duży będzie jego wkład. Forma ta nie tylko umożliwia przyspieszenie działań nad projektem, ale też świetnie wpisuje się w samą ideę ZG-bike project, który już niemal od podstaw współtworzy coraz więcej osób. Portal ma umożliwić pozyskanie większej części potrzebnej kwoty, jako jedno ze źródeł finansowania projektu.

Jeżeli więc uważasz, że warto, pomóż ruszyć tej maszynie do przodu. Zakręć kołem! :)


EN


Ladies and gentelmen, from now you can support ZG-bike project on crowdfunding website, polakpotrafi.pl! Two months, 10000 PLN to collect. Yes, it's possible. ;) A lot of creative projects were realised thanks to websites like that - I belive that this time it's  also possible. :) 

Above - short promo-spot and more info.
(You can watch the spot also on Vimeo)

Why crawdfunding (and what is it actually)? Project and work on it means - on the one hand - creating, illustrating, lots of support, positive energy and commitment from more and more people, on the other - a tedious writing of applicationss, searching for sources of support, many months waiting for - often negative - answer in offices. Bureaucratic "obstacles" are not scary anyway, because this project is still waiting to move on - and crowdfunding portals allows it. Community funds the project and every support person decides about the amount of the financial contribution. This form not only enables rapid progress on the project. It's also referring to the very idea of ​​ZG-bike project, with its social character. This is one of ways of project funding - it gives an opportunity to gain most of necessary funds.

If you think it worths it, help move this machine forward. Spin the wheel! :)

wtorek, 4 grudnia 2012

Warsztaty na Salonach / Workshops in Salony Foundation

English translation - below.


Zapraszam do Fundacji Salony (Zielona Góra) w najbliższą niedzielę. Będzie się działo dużo ciekawych rzeczy (patrz: plakat), a wśród nich - warsztat ilustratorski, prowadzony przez moją skromną osobę. Do zobaczenia na miejscu! ;) 

Więcej info: fundacjasalony.pl





Projekt plakatu: / Poster project: Feliks (feliksm.com)


EN


I invite you to the Salony Foundation (Zielona Gora) on Sunday. A lot of interesting things will happen, among them - my illustration workshop (for kids age 7+). See you there! ;)


More info: fundacjasalony.pl

wtorek, 6 listopada 2012

poniedziałek, 24 września 2012

Nowe portolio / New portfolio


Po generalnych jesiennych porządkach śmiga moje nowe portfolio. :) Wszystko zaktualizowane i w jednym miejscu. Od teraz górna zakładka "portfolio" przekierowuje pod nowy, tumblrowy adres, kryjący wybrane projekty. 

W portfolio, po lewej stronie można również trafić na projekty graficzne (wkrótce - również w wersji Tumblr).


EN

 After general autumn cleaning moves my new portfolio. :) All updated and in one place. From now the "portfolio" bookmark (above) redirects for new, Tumblr portfolio address with chosen projects.

In portfolio, on the left side you can also find graphic design projects (soon - also in Tumblr version).




poniedziałek, 17 września 2012

Śnienie, latanie, malowanie - Niskie Łąki: efekty / Dreaming, painting, flying - Low Meadows: effects

English translation - below.

I po malowaniu. Niskie Łąki mają teraz nowych, czterookich, brodatych i skrzydlatych mieszkańców. Poniżej - foty działań i efektów. Więcej zdjęć i informacji - tutaj, na FB. A poimprezować, oglądając całość na żywo można  we Wrocławiu, przy ul. Ruskiej 46c.

Jeszcze raz dzięki, Aniu - m.in. za zaufanie, powierzenie ścianek i za wspólną mrówczą pracę. Dla całej przesympatycznej ekipy wielkie thx za umilanie tej pracy i dbanie o to, bym nie przyrosła do ściany. ;)

I oczywiście, wspomnieć trzeba, że bez Fela, mej Drogiej Pomocnej Dłoni łatwo bym nie ogarnęła - dzielnie malował, ciął, przybijał i walczył z materią wraz ze mną, od początku do końca. Maj hiroł. :)

Ależ to był fajny tydzień. :)





















EN


It's after painting. Low Meadows are having new four-eyed, bearded and winged residents. Above - photos of actions and effects. More photos & info can be found here, on FB. And you can have a party with watching whole effect in Wroclaw, Ruska St. 46c.

Once again - thanks, Anne, among other things - for trust, sharing the walls and painstaking work. For all team - a big thx for making this work much more nice and taking care, that I will not fused with the wall. ;)

And of course, I have to mention that without Felix, my Dear Helping Hand would not be easily overcome - he was bravely painting, cutting, and fought with all those stuff with me, from beginning to end. My hero. :)

It was such a nice week. :D