Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natura. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Na tropie źródła mocy - grę czas zacząć / On the trail of the source of force - time to start the game

English translation - below.

Oto projekt, który długo czekał na swoją premierę - pierwsza z serii gier dydaktycznych, które zaprojektowałam dla marki New Players. Gry skierowane są do pracowników firm i mają na celu pomoc w rozwijaniu umiejętności interpersonalnych, naukę wzajemnej motywacji, ułatwianie komunikacji czyli wszystko to, co ma sprawić by dzień pracy był przyjemniejszy, a ludziom w firmie żyło się lepiej. Gra "W poszukiwaniu źródeł mocy" jest pierwszym i zarazem najbardziej rozbudowanym do tej pory projektem gry wykonanym przeze mnie, zarówno pod kątem grafiki, jak i ilości elementów. Podczas pracy nad grą odpowiadałam za koncepcję i projekt całej oprawy graficznej, a także za konsultacje z drukarnią na każdym etapie jego realizacji - od przygotowania kart po opakowanie. 


Koncepcja graficzna

Jednych z głównych założeń podczas pracy nad koncepcją graficzną było odejście od sztampowej, "biurowej" estetyki i stworzenie postaci, które pomogłyby zobrazować określone zachowania i postawy i z którymi gracz mógłby się w jakimś stopniu utożsamić, odgrywając swoją rolę. Poszukiwania "oddechu" poza biurem, różnorodność typów osobowości, jak i słowo-klucz: moc, skłoniły mnie do poszukiwania inspiracji w naturze. 

Idealnym motywem graficznym wydał się totem - talizman, symbol mocy, które łączą się w jedno, a z których każda wnosi do źródła coś innego, własnego i odrębnego. Podobnie jest w firmie - każdy, ze swoją osobowością wpływa na całokształt i na funkcjonowanie całej grupy. Totem stał się więc punktem wyjścia dla  reszty - motywów zwierzęcych i uzupełniających całość ozdobnych, leśnych deseni.


Głowy zwierząt na poszczególnych kartach służą jako system oznaczeń. W grze występują trzy grupy kart mniejszych (zostały podzielone na trzy sekcje kolorystyczne - Dążenia, Potrzeby i Nagrody) a w każdej grupie - po dwie postawy, rysy osobowości różniące się dość przeciwstawnymi sposobami postrzegania i rodzajami reakcji. Każdemu z nich postanowiłam przydzielić zwierzę, obrazujące określony typ. I tak oto mamy:
  • lisa lubiącego uzewnętrzniać swoje sukcesy i wilka, koncentrującego się bardziej
    na rozwoju wewnętrznym;
  • zmiennego kota i symbolizującą stabilność sowę;
  • kontaktową, towarzyską wiewiórkę i wydajnego, skupionego na swoich zadaniach niedźwiedzia.


Krótko o samej grze

Gracze wcielają się w role Pracownika i Menedżera. Typy zachowań, które wspomniałam wyżej, potrzebne są podczas tworzenia profilu postaci, którego rolę odgrywa gracz będący Pracownikiem. Obie strony - zarówno Pracownik, jak i Menedżer, wcielając się w swoje role, mają za zadanie stawić czoła hipotetycznym sytuacjom opisanym na dużych kartach (każda akcja opisana jest analogicznie, w wersji dla jednej i drugiej strony - są to codzienne sytuacje, które mogą zdarzyć się w pracy i wymagają rzeczowych rozwiązań). W zależności od tego, jak sprostają zadaniu, otrzymują określoną ilość punktów (żetonów). Oczywiście ten, kto zbierze ich najwięcej, wygrywa.


Zawartość pudełka

Pudełko zawiera 30 małych (trzy grupy kolorystyczne, wymiary standardowych kart do gry) i 20 większych (dwie grupy z opisami sytuacji, format zbliżony do A5) kart, instrukcję i żetony z logo New Players. Dodatkowo został wykonany projekt obwoluty (okładka gry).

By obejrzeć poniższe (i powyższe) zdjęcia i wizualizacje w większym rozmiarze, wystarczy kliknąć na jedną z nich.












Niebawem - więcej o kolejnych grach zaprojektowanych dla New Players. Po leśnej wyprawie przyjdzie czas na zwiedzanie innych światów...


EN


Here’s a project which was waiting for a long time for he's premiere – first part of a series of didactic games, which I designed for New Players. Games are directed to employees of companies and are designed to assist in the development of interpersonal skills, motivation learning, facilitate communication - everything that is important to make the work day pleasant, and the people in the company live better. The game "In the search for sources of force" is first and the most extensive  game project made ​​by me, both in graphics, as well as the number of elements. While working on the game I was responsible for the conception and design of the entire graphics, as well as for consultations with printery on every stage of realisation - from the preparation of cards to the package making.

Graphic concept

One of the main objectives of the work on graphic design was a departure from the stamped, "office" aesthetics and creating a character that would help to illustrate certain behaviors and attitudes and with whom the player could in some way identify with, during playing his role. The search for "breath" out of the office, a variety of personality types and key-word: power, led me to seek inspiration in nature.

Totem seemed to be the perfect motive here - a talisman, a symbol of forces, which combine into one, and each one brings something different to the source, own and separate. Just like in the company - each person with her personality affects on the functioning of the whole group. Totem became a starting point for the rest - animal motifs and complementary ornamental, forestry patterns.

The heads of animals on each of the tabs serve as a system of signs. In the game there are three groups of smaller cards (have been divided into three color sections - Drives, Awards and Needs) in each group - two attitudes, personalities with opposite ways of perceiving and modes of reaction. I decided to mark each of them as an animal, which represents the specific type. And so we have:

• fox who likes to externalize their successes and the wolf, focusing more
for internal development;
• variable cat and owl that symbolizes stability;
• sociable squirrel and bear  which is efficient and focused on their tasks. 

Shortly about the game

Players take on the roles of the Employee and Manager. Types of behavior that I mentioned above are needed to create a character profile for the player who will be an Employee. Both sides - the Employee and the Manager, playing their roles, should face the hypothetical situations described on large cards (each action is described analogically, in the version for both sides - these are everyday situations that can happen at work and require factual solutions). Depending on their actions, they will get a certain sum of points (tokens). Of course, the person who will collect them the most, wins.

In the box

The box contains 30 small (three groups of color, dimensions - standard playing cards) and 20 larger (two groups with descriptions of a situation, similar to the A5 format) cards, instructions and tokens with New Players logo. For the project I also designed the package cover.

To see all images and visualizations in a larger size, just click on one of them.

Soon - more games designed for New Players. After forest expedition will come the time to explore other worlds ...

sobota, 9 czerwca 2012

Zapomniani (?) przyjaciele / Forgotten (?) friends


English translation - below.

Czasem wydaje mi się, że małe dzieci widzą rzeczy, których my, "dorośli" nie widzimy. Zasłania nam je kotara dorosłości. Patrzymy tylko oczami. A dzieci potrafią złapać okruszki magii w swoje małe rączki. Pomyślałam tak kiedyś patrząc na moją siostrzyczkę kiedy była jeszcze niemowlęciem. Przyłapałam ją jak gadała (w niemowlęcym języku, rzecz jasna) z kimś, z czymś nad swoją główką. Mama powiedziała, że pewnie widzi jakiś cień... Cienia nie było - był za to mały, prywatny dziecięcy świat do którego my, dorośli mamy dostęp bardziej ograniczony (co nie znaczy, że nie mamy go wcale...).

Muzyka (jak i inne rodzaje sztuki) jest nam potrzebna żeby zbliżyć się do tego świata. Żeby spotkać ukryte w kwiatach wróżki. Ja, słuchając jej, kilka napotkanych wypuściłam do ogrodu na kartce. Teraz mogą strzec pierwszych chwil malucha:



 To plansza noworodka - "Mój pierwszy krok", "moje pierwsze słowo" - do zapisywania chwil niepowtarzalnych i przełomowych.





Gdy dziecko jest już trochę starsze, jego łącznikami między tajnym, dziecięcym światem, a światem dorosłych stają się maskotki. Pluszowy miś lub króliczek dostaje duszę - i to nie byle jaką: duszę Przyjaciela. Zwierzątko, nawet takie z gałganków czy pluszu, to przyjacielska, fascynująca istota. A żywe (jak dorośli mawiają: "prawdziwe")? Z żywymi dzieci rozumieją się bez słów.



Plan lekcji z leśnymi przyjaciółmi, z których każdy strzeże innego dnia.






Obie rzeczy można znaleźć w moim sklepiku na etsy.com, który niedawno (re)aktywowałam.
Żeby do niego zawędrować, wystarczy kliknąć tu:


Wkrótce będą dostępne także w wersji polskiej.

Przyjaciele... czy na pewno zapomniani? Znam śmiałków, którzy nawet teraz, będąc dorosłymi ludźmi, wychodzą na spotkanie wróżkom (:*). Gdzieś w środku wciąż przerażają mnie (jak kiedyś) dumne, milczące lalki z porcelanowymi twarzami, a pluszowe misie (czy - aktualnie - pluszowy brokuł) wciąż darzone są cichym szacunkiem zarezerwowanym dla powierników tajemnic. I szczerze, uwielbiam rozmawiać z moim kotem. Cóż, z pewnych rzeczy chyba nie warto tak do końca wyrastać...


EN


Sometimes it seems to me that young children can see things that we, "adults", don't see. Curtain of adulthood hides them from us. We look only with the eyes. And children can catch the crumbs of magic in their little hands. I thought so once, looking for my sister when she was still an infant. I caught her as talked (in baby language, of course) with someone, with something over his head. Mama said she probably sees a shadow... There was no shadow - there was a small private children's world to which we, the adults have more limited access (which does not mean that we do not have it at all...).

Music (and other forms of art) is the thing that we need to get closer to this world. To meet the fairies hidden in flowers. When I was listening to it, I let a few encountered into the garden on paper. Now they can protect the baby's first moments:

(photo)


This is the board of a newborn - "My first step," "my first word" - to save the unique and groundbreaking moments.


When the child is already a bit older, the role of a connector between the secret world of children and adults world belongs to mascot. Teddy bear or bunny gets a soul - and not just first served: the soul of a Friend. Pets, even those with a rag and plush, are friendly, fascinating creatures. And living ones (as adults say, "real")? Children and animals can understand each other without words.

(photo)


Timetable with forest friends, each of which guards the other day.

Both things can be found in my shop on etsy.com, recently (re)activated. To wander to it, just click here:


Soon they will available also in polish version.

Friends ... Are you sure that they're forgotten? I know the daredevils who even now, being grown up, go out to meet the fairies (:*). Somewhere in the middle (as it was in the past) proud, silent dolls with porcelain faces still scare me, and teddy bears (or - now - broccoli made of plush)  - I'm still respecting them with esteem reserved for the trustees of secrets. And sincirely, I love talking to my cat. Well, some things probably are not worth to grow out of them...

wtorek, 17 kwietnia 2012

Misja: logo / Mission: logo

English translation - below.

Tak się składa, że wrzucam tu głównie swoje ilustracje i  "hendmejdy" - czas na inne projekty z szufladki "projektowanie graficzne". Dziś w zakładce "Portfolio" umieściłam książeczkę, w której ta szufladka zostaje uchylona. Przy okazji także dwie pozostałe, z ilustracjami i deseniami, też zostały trochę zaktualizowane, a behance'owe portfolio także nieco się rozrosło. ;)

Poniżej - jeden z moich ostatnich projektów - logo dla Rojo-Verde. Pod tą nazwą kryje się biżuteria artystyczna autorstwa Agnieszki Osypińskiej. Ponieważ oba tematy - zarówno projektowania graficznego jak i tworzenia biżuterii - są mi bliskie, muszę przyznać, że wyjątkowo miło mi się nad nim pracowało.











A oto jak rodziło się "rojoverdowe" logo:













It just so happens that I put here mainly my illustrations and hand mades - now it's time for other projects from the drawer "graphic design". Today in the "Portfolio" bookmark I put a book in which this drawer is repealed. By the way, the other two books ("Illos" and "Patterns") have a little update too and Behance portfolio also grown a little bit. ;)

Above - one of my recent projects - the logo for the Rojo-Verde. Under this name hides an artistic jewelry by Agnieszka Osypińska. Since both subjects - graphic design and jewelry making - are close to me, I must admit that process of creating this logo was very nice to me.

And that's how the Rojo-Verde logo was "born"  (above).

niedziela, 8 stycznia 2012

Run, forest, run!


 Ot, taki mój mały obrazek - pomysł, który długo czekał na półce na swój... bieg ;)
Just my little picture - an idea, which was waiting a long on a shelf - for its... run ;)

poniedziałek, 23 maja 2011

Boso po trawie/barefoot on the grass

Ostatnio były zimowo-majowe obrazki z gór, a teraz - czas na prawdziwą, piękną wiosnę, barwne kwiaty, dużo słońca i chodzenie boso po trawie (jupii!). Oto najlepszy przepis na niedzielne popołudnie :)

Last time there was winter-may-pictures from mountains, and now - it's time for real, beatiful spring, colorful flowers, a lot of sun and walking barefoot on the grass (hooray!). That's the best recipe for a sunday afternoon :)


Zdjęcia: Feliks i ja (kliknij by powiększyć)/Photos: Felix and me (click to zoom)

Nie, to nie tajemniczy ogród - to piękny wrocławski Park Szczytnicki we Wrocławiu (♥).
No, it's not a secret garden - it's a beatiful Szczytnicki Park in Wroclaw (♥).

Po prostu nie potrafię przestać zachwycać się wiosną :>
I just can't stop admire the spring :>

czwartek, 5 maja 2011

JINGLE... BELLS?!

Ostatnie dwa dni spędziliśmy w Szklarskiej Porębie - krótko i turystów trochę ;p ale zawsze góry... :)
A gdyby ktoś pytał jak wyglądają tam pierwsze dni maja:

Last two days we've spent in Szklarska Poreba - short, and a little bit of tourists ;p but always mountains... :)
And if somebody would ask, how first days of may are look like there:




Pierwszy dzień był deszczowy, ale "zielony". A drugi...
Pociągi ze Szklarskiej do Wrocławia nie jeździły. Przejechaliśmy kawałek autobusem, a potem - czekaliśmy w pociągu, aż zostaną zabrane drzewa z torów. Cała podróż, normalnie trwająca ok. czterech godzin, tym razem trwała dziewięć...

First day was rainy, but "green". And second...
Trains from Szklarska Poreba to Wroclaw didn't run. We moved a short distance in a bus and later - we've been waiting in a train, untill broken trees from tracks will be removed. Whole trip, which normally takes about 4h, at this time took nine...



Cóż rzec - podsumowując:
Well, what can i say:




(Spring - a warmer wind is blowing
Spring - we have less years again
Spring, the spring is all around, lilacs bloomed)

środa, 23 lutego 2011

Powrót do dżungli/Back to the jungle

Dziś mój blog zamieszkały dzikie zwierzaki i (s)twory z dżungli :)
Today wild animals and jungle creatures took up residence... in my blog :)

/14.06.2011 Lwia głowa wciąż dostępna w sklepie Fu-Ku (fu-ku.pl).
A lion head still available in Fu-Ku shop (fu-ku.pl)./





A tu - cała dżungla (projekt planszy wykonany na zlecenie firmy organizującej zabawy i imprezy dla dzieci):
And here's a whole jungle (project of a full-scale drawing for some firm which organizes games and events for children):


Kto rusza na wyprawę do dżungli? ;)
Who's gonna take a trip to the jungle? ;)