I po malowaniu. Niskie Łąki mają teraz nowych, czterookich, brodatych i skrzydlatych mieszkańców. Poniżej - foty działań i efektów. Więcej zdjęć i informacji - tutaj, na FB. A poimprezować, oglądając całość na żywo można we Wrocławiu, przy ul. Ruskiej 46c.
Jeszcze raz dzięki, Aniu - m.in. za zaufanie, powierzenie ścianek i za wspólną mrówczą pracę. Dla całej przesympatycznej ekipy wielkie thx za umilanie tej pracy i dbanie o to, bym nie przyrosła do ściany. ;)
I oczywiście, wspomnieć trzeba, że bez Fela, mej Drogiej Pomocnej Dłoni łatwo bym nie ogarnęła - dzielnie malował, ciął, przybijał i walczył z materią wraz ze mną, od początku do końca. Maj hiroł. :)
Ależ to był fajny tydzień. :)
EN
It's after painting. LowMeadowsare having new four-eyed, bearded andwingedresidents. Above - photos of actions and effects. More photos & info can be foundhere, onFB. And you can have a party with watching whole effect in Wroclaw, Ruska St. 46c.
Once again- thanks, Anne, among other things -for trust, sharing the walls andpainstakingwork.For allteam - a bigthx for making this work much more nice and taking care, that I will notfused with thewall. ;)
And of course, I haveto mentionthat withoutFelix, myDearHelping Handwould notbe easilyovercome-he was bravelypainting, cutting, and foughtwith all those stuff with me, from beginning to end. My hero. :)
Zostałam zaproszona do nadania nowego charakteru wnętrzu wrocławskiego Klubu Niskie Łąki. Mówiąc bardziej "po ludzku" - ściany dla mnie, mogę szaleć. ;) Oto mała zapowiedź mojego "szaleństwa":
Malowanie zaczynam już niebawem. Przemiany (na)ścienne będzie można, krok po kroku, podglądać od poniedziałku na Facebooku, dokładnie tutaj. Efekt końcowy, już na miejscu - 15. września (info na plakacie powyżej). Serdecznie zapraszam, a tymczasem - zabieram się pomalutku, na jawie, za pierwsze senne detale. :)
EN
I was invitedto give a newcharacter for the interior of WroclawLowMeadowsClub. To put itmore "humanly"-walls are mine, I can go crazy. ;) Here's a littleforerunnerof my "madness".
I startpaintingsoon.Wall transformations you can watch, step by stepon Facebook,right here - starting Monday.The end result, already in place- 15September, 20:00 in Wroclaw, Ruska St. 46.You are cordially invited, and in the meantime- I'm slowly starting to make firstdreamy details.:)
Oto mała retrospekcja z wyprawy, którą odbyłyśmy w duecie z Mariczką. Czas: 13-15 sierpnia. Kierunek: Duszniki Zdrój. Akcja: WPA4 (Wszelkie Przejawy Artyzmu). Misja: malowanie ścianki (w moim przypadku) pisarsko-poetyckie inspiracje (w przypadku marikowym) plus zwiedzanie. Niekwestionowany urok zastanych na miejscu krajobrazów (w połączeniu z potrzebą odpoczynku <!> od pędzli i farb oraz zakręconą organizacją całej imprezy) sprawił, że ostatni punkt przeważył. Ścianka nie dokończona, herbatka nie dopita, chillout zaliczony. :)
Dziewczyny w pociągu się nie nudzą, a czasem mają nawet małe ataki głupawki ;p (spróbujmy to wytłumaczyć uderzeniami tlenu do głowy - im bardziej pagórkowaty krajobraz, tym większe nasilenie objawów). :D
Na szczęście, są pod ręką narzędzia terapeutyczne - papier i cienkopis (panaceum na wszystko). Pociąg do rysowania (w pociągu) zwycięża. No to jedziemy! Efekty:
... A to słowa Grace Murray Hopper (dos. tłum. "Statek w porcie jest bezpieczny, ale nie po to statki są budowane"), cytat który baaardzo mi się spodobał i stał się jednym z najbliższych memu sercu - a znalazłam go tutaj. Myślę, że jeszcze kiedyś wrzucę go na mur. ;)
Ale ostatecznie zadecydowałam, że (tym razem) na ściance wylądować mają te trzy panie:
Ok, jesteśmy na miejscu. Tuż przy dworcu wita nas taka oto, skąpo odziana, bezwstydna dama. Miła, tylko troszkę drewniana.
Malowanie:
She's a bitch!
Foto: Bartłomiej Berczyński vel Pushek
Nie dopita herbatka :)
A parę godzin po naszym przyjeździe posłuchałyśmy na żywo naprawdę fajnej muzyczki, la la la. Scoffersi, taddam:
Zespół Scoffers, "Joulie". Kamera: P. Wieczorek/ Scoffers band, "Joulie". Camera: P. Wieczorek
Podsumowując - polecam Duszniki
Zdrój. Scoffersów też polecam (i pozdrawiam ;)). I wyprawy pociągiem z Mariczką (oraz
wyprawy w ogóle). :D A ja sama - na pewno "polecę" jeszcze gdzie
indziej namalować plotki przy (już dopitej) herbatce.
EN
Here is aflashbackfrom the lasttripwithMarika. Direction: Duszniki Zdroj. Action:WPA4(All
Signs ofArtistry). Mission:paintingthe walls(in my case) writer-poetic inspiration(forMarika) + sightseeing.Unquestionablecharm oflandscapes(in combinationwith the need fora break <!> from thebrushesand paints andtwistedorganizationof the event) made thelast pointprevailed. The wallis
notcompleted,tea - unfinished,
chillout - check. :)
[photo]
Girlson the traindo notget bored, and sometimes are even getting a little bit freaky (Let's try
to explain this with the oxygenblowsto the head- the
morehillylandscape,the greater theseverity of symptoms). :D
[photo]
Fortunately, there are therapeutic toolsat hand-paper
andfineliner(panacea
for everything). Tryin'to
draw on the train wins.Here we go! effects:
[photo]
[photo]
[photo]
... It'sa quote of Grace Murray Hopper ("A ship in port is safe but that's not what ships are built for") thatI likedsooooo, it becameone
of theclosestto my heart- andI foundit here. I think that some day I'll make it on the wall. ;)
But finally I decided, that (this time) on the wall will
appeare those three ladies:
[photo]
[photo]
Ok, here we are. Right by the train stationwelcomes ussoscantilyclad,
shamelesslady.She's
nice, but a little bit...wooden.
[photo]
Painting time.
[photo]
[photo]
[photo]
She's a bitch!
[photo]
Unfinished tea :)
And couple hours after our arrival we have listened
some really good live music, la, la laaah. Check this out - Scoffers:
To sum up- I recommendDuszniki Zdroj. I alsorecommend (and greet) Scoffers.And traintrips with Marika(andtripsgenerally).And
I'll definitely "fly" somewhere elseto paintthosegossips
with (yet finished) tea.
Wzmianka pojawiła się już na Facebooku, czas wspomnieć i tu, na blogu. E-book "The Secret of Flynn's Island", z tekstem Wendy Macklin i moimi ilustracjami jest już w sprzedaży na Amazonie. Dokładnie - tutaj. :) A jeśli ktoś wszedł tu przypadkiem i nie wie, o cóż takiego chodzi, ilustracje - w poście "Garść złota i australijski busz". ;)
EN
There was an information on Facebook, it's time to tell about it also here. E-book "The Secret of Flynn's Island" with text of Wendy Macklin and my illustrations is already available on Amazon. Exactly - here. :) And if somebody went here by mistake and has no idea what it's all about, illustrations - in post "A handful of gold and Australian bush". ;)
Taką oto ślubną karteluszkę ostatnio wymalowałam i wykleiłam - zlecenie specjalne, prezent dla pewnej młodej pary. ;) Foty z telefonu, zrobione tuż przed imprezą, ale zawsze to trochę "mglistego romantyzmu"... ;p
EN
Here's the wedding card which I painted and pasted recently - special order, gift for a young couple. ;) Photos from cellphone, made just before party - but that's always a little bit of "foggy romantic mood"... ;p
Przy okazji - miałam ostatnio dni "przeglądarkowo-inspiracyjne", a skoro
już wszędzie mnie pełno i Zaczarowana Walizka jest, to i kuferka
zabraknąć nie może. :) Z boku wrzucam link do mojej małej bazy designspiracji (myślę, że z
czasem powędruje na górę, do zakładki "Facebook & co."), a tak "na
bieżąco" - wciąż fejs tu Fejs(buk), oczywiście. ;)
EN
By the way - last days were "The days of inspirations & browser" for me - and if it's plenty of me everywhere and there is a Magic Suitcase - so there must be also a treasure chest. :) On the right side I placed a link to my little base of designspirations (later it will be above, in "Facebook & co." bookmark, I think), and to keep abreast - still face to Face(book), of course. ;)
Poszukiwacze złota (i przygód) zrobią wiele by zdobyć swój cel. Przemierzą tajemniczą wyspę, zaryzykują życie uciekając przed zbirami... Jak bohaterowie e-booka "The secret of Flynn's Island", do którego miałam okazję zrobić swoje ostatnie prace. Opowieść o trójce ciekawskiego i odkrywczego rodzeństwa (i ich psie) napisała australijska autorka, Wendy Macklin. Ważną inspirację stanowiły "opowieści w starym stylu" - historie o Słynnej Piątce, stworzone przez Enida Blyntona. Ilustracje powstały na zlecenie BWM Books, a sam e-book zostanie wydany wkrótce.
31.08. Dopisek :) - e-book od kilku dni jest już w sprzedaży. Więcej - tutaj.
EN
Raiders of thegold (and adventures) will do muchto get their goal.They'll follow throughthe mysterious island, riskinglifefleeing fromthugs...Just like young heroes frome-book"The secret of Flynn's Island"to whomI had the opportunityto makemy lastwork.The story ofthreeinquisitiveandinsightfulsiblings (and their dog), has been written byAustralianauthorWendyMacklin. Important sources of inspirationwere "old fashioned" storiesabout the FamousFive,created byEnidBlynton. Illustrationswere createdat the request ofBMWBooks, and the e-book will be releasedsoon.
31.08. Postscript:) - e-book is available from several days. More - here.
Miało być kilka zdjęć z "miejsca akcji" - oto i są. Takie małe wspomnienie z BWA - czyli o tym, jak "bycze" książeczki gościły w galerii (czekając, aż ktoś je obroni ;>). A tych, którzy jeszcze książeczek nie widzieli, odsyłam tu - klikać w byka proszę:
Oto najmłodszy odbiorca ze swą mamą.
A tu - Małe Wielkie "Żyri". ;)
Nie zabrakło też, oczywiście, całkiem dużych dzieci...
...nie tylko tych na dwóch nogach.
Zerkali z prawa...
Zerkali z lewa...
...a "bonusowe" naklejki dla najmłodszych gości rozeszły się jak świeże bułeczki. ;)
Dziękuję tym, którzy byli, widzieli i ocenili. I tym, którzy teraz, tu oglądają - też dziękuję. :) A Marian przypomina:
Zdjęcia nr 2 i 3: Marta Dąbrowska, zdjęcie nr 4: Feliks Marciniak
EN
I promissed to place here some pictures of the"place of action" - andherethey are.Such a smallremembranceofexhibition BWA- that is,about how books hostedin the gallery(waiting for somebody todefend them ;>).Andfor those who havenot seen thebooks yet, I referhere -pleaseclick on thelogo with bull.
Pic #1 Here's the youngest viewer with his mum.
Pic #2 And here - Great Small Jury. ;)
Pic #3 There were also, of course, quitebig kids...
Pic #4 ...Not only on two legs.
Pic #5 They were glancing from the right...
Pic #6 They were glancing from the left...
Pic # 7 ...And "bonus" stickers were "sold out"like hot cakes. ;)
Thank youto those who were, seen all andevaluated all. And for those who are watching it here-I also thank you. :) AndMarianrecalls - don't make spelling mistakes, lord!
Photos no. 2 and 3: Marta Dąbrowska, photo no. 4: Feliks Marciniak